DUSZPASTERSTWO RODZIN DIECEZJI SIEDLECKIEJ


Idź do treści

Menu główne:


Refleksje z konferencji

WARTO SPOJRZEĆ > Komentarze

Refleksje z konferencji
„Jak przezwyciężyć kryzys w małżeństwie i rodzinie?”


Ogólnopolska Rada Ruchów Katolickich (ORRK) była organizatorem konferencji poświęconej rodzinie zatytułowanej „Jak przezwyciężyć kryzys w małżeństwie i rodzinie?”, która odbyła się 24 października 2009 roku w Warszawie. Uczestnicy konferencji stawiali sobie wiele pytań: w jaki sposób można pomagać małżeństwu i rodzinie zagrożonej rozpadem? Jak przygotowywać do małżeństwa, żeby młodzi ludzie mogli rozwijać swoją miłość, która ich połączyła? Wreszcie, w jakim kierunku i jak prowadzić osoby po cywilnych rozwodach, a nierzadko żyjące już w powtórnych związkach?

W konferencji wzięło udział ok. 100 osób z całej Polski reprezentujących najróżniejsze profesje i środowiska działające na rzecz wspierania małżeństw i rodzin, a wśród nich: księża i świeccy zaangażowani w duszpasterstwa rodzin, pracownicy poradni rodzinnych, psycholodzy, terapeuci, pedagodzy, doradcy rodzinni, mediatorzy rodzinni, członkowie ruchów i stowarzyszeń promujących wartości rodzinne oraz wszyscy, którzy czynnie zaangażowali się w pracę z rodzinami pozostającymi w kryzysie. Duszpasterstwo Rodzin Diecezji Siedleckiej reprezentował na konferencji ks. Henryk Góral.

Obrady otworzyła i przywitała wszystkich gości przewodnicząca ORRK – Regina Pruszyńska. Z kolei słowo wprowadzenia w tematykę obrad wygłosił o. Adam Schulz SJ, który przy ORRK jest odpowiedzialny za formację duchową. O. Adam zaznaczył, że rzeczywistość szeroko rozumianego kryzysu jest generalnie pozytywna. W tej perspektywie, Jezus i całe chrześcijaństwo jawi się jako kryzysogenne, ponieważ przynosi na świat napięcia i konflikty. Sytuacja kryzysowa jest pozytywna dlatego, że pokazuje nam, iż dotychczasowy sposób postępowania, myślenia czy wartościowania był niewystarczający. Kryzys wzywa zatem osobę, która go doświadcza, do wprowadzenia pewnych zmian w powyższe obszary swojego funkcjonowania – zmiany starych, często mało rozwojowych, schematów. W tym kontekście, zauważył o. Schulz, sytuacja kryzysowa w życiu człowieka może być oznaką łaski Bożej – trudnej, ale rozwijającej człowieka. Jezus wprowadza swego ucznia w kryzys w tym celu, aby on poznawał i przełamywał swoje blokady i chore schematy po to, aby się rozwijał. Sam Chrystus przeżył kryzys obumierania i śmierci po to, żeby poprowadzić świat w kierunku zmartwychwstania. Toteż chrześcijanin nie powinien bać się sytuacji kryzysowych, ale raczej tego, że tych sytuacji nie podejmuje jako wyzwania dla siebie i Bożej zachęty do rozwoju.

Patrząc na przykład Chrystusa, o. Adam podkreślił, że tak mamy prowadzić małżeństwa i rodziny doświadczające sytuacji kryzysowych, aby nie zatrzymały się na obumieraniu i śmierci, lecz zechciały szukać dróg życia, przepracować kryzys, pustkę i ciemność. Ważnym momentem tego procesu jest dialog i przebaczeniem, a fundamentem jego jest zgoda na obumieranie tego, co stare, aby otworzyć się na to, co nowe, czyli zgoda na rozwój.

Wypowiadając się na temat osób żyjących w związkach niesakaramentalnych, o. Schulz z przykrością zauważył, że nadal w Kościele polskim nie kochamy tych ludzi tak jak Chrystus. Traktowani są oni często przez duchownych i swoje środowisko jako ludzie trzeciej kategorii, a prawie zawsze pomijani są przy układaniu programu pracy duszpasterskiej w parafiach. Sytuacja ta wymaga zmiany. Nie można tych ludzi traktować jak „zadżumionych”, nie zauważać ich obecności, a tę kategorię ludzi koniecznie należy włączyć w duszpasterstwo z uwzględnieniem wszystkich wytycznych Kościoła. Prelegent podkreślił, że w niektórych parafiach warszawskich ponad 50% wszystkich rodzin opiera się na związku niesakramentalnym.

Po tych słowach wprowadzenia miały miejsce właściwe obrady. Odbywały się one w dwóch blokach tematycznych, z których każdy składał się z czterech problemów szczegółowych. Pierwszy blok problemowy dotyczył zagadnienia kryzysu w małżeństwie ujmowanego w perspektywie szansy. Moderatorami tego bloku byli: o. Mirosław Pilśniak OP – związany z pracą duszpasterską dla narzeczonych oraz działający w stowarzyszeniu Spotkań małżeńskich, Irena i Jerzy Grzybowscy – autorzy wielu książek oraz pomysłodawcy i organizatorzy rekolekcji metodą Spotkań małżeńskich, Barbara Smolińska – psychoterapeuta rodzinny związana ze Stowarzyszeniem Psychologów Chrześcijańskich w Warszawie oraz znany warszawski duszpasterz osób żyjących w związkach niesakaramentalnych – ks. Jan Pałyga SAC.

Państwo Grzybowscy zwrócili uwagę, że kryzys małżeński może stać się szansą, jeśli nauczymy się słuchania drugiej strony bez jej oceniania. Zauważyli, że najczęściej mamy tendencję do oceniania bez słuchania i podjęcia próby zrozumienia drugiej osoby. Kiedy się wyzbywamy tej tendencji, dajemy sobie szansę na prawdziwe spotkanie, w czasie którego możliwe jest ustalenie strategii wyjścia z kryzysu. Ważne, aby pamiętać, że dialog zakłada nie tyle forsowanie czy narzucanie opinii drugiej stronie, ale dzielenie się sobą i swoim zdaniem. Praktyczną formą tego dialogu są zaproponowane przez nich i istniejące już w wielu polskich diecezjach rekolekcje metodą Spotkań małżeńskich.

Z kolei B. Smolińska – z perspektywy psychoterapeuty rodzinnego – zauważyła, że nie ma czegoś takiego, jak statyczna wizja małżeństwa, a w życie wpisane są najróżniejsze przeszkody, które mają prowadzić do poprawy, rozwoju i pozytywnej zmiany. Oceniła, że z punktu widzenia psychologii i terapii, większe zagrożenie rozpadem dotyczy tych małżeństw, które nie doświadczyły kryzysów. Jej zdaniem, większość związków małżeńskich doświadczających kryzysu nie potrzebuje pomocy psychoterapii. Dla nich wystarczy odpowiednia grupa wsparcia oraz formacja duchowa, np. w jakimś stowarzyszeniu chrześcijańskim. Pomoc terapeutyczna jednak jest konieczna wówczas, gdy pomimo wsparcia ze strony najbliższych oraz formacji duchowej, nad małżonkami widnieje perspektywa odczuwanego przez nich cierpienia, z którego nie widać wyjścia, a które nie chce ustąpić. Podkreśliła, że ok. 50% osób proszących o pomoc psychoterapeutyczną, zgłasza się z powodu odczuwanego cierpienia, jakie powstało na skutek zaburzonych relacji z najbliższymi. Nie należy się wstydzić tego, że małżeństwo szuka pomocy psychologicznej albo uczestniczy w procesie psychoterapeutycznym.

Następnie ks. Jan Pałyga SAC zauważył, że małżeństwo to stan permanentnego kryzysu i nie ma się co tego bać, ale trzeba umieć podjąć wyzwania, jakie on ze sobą niesie. Ks. Jan powiedział, że on radzi takim małżeństwom, aby odnowiły swoją relację do Boga – „dogadały” się z Nim oraz, aby sobie samym dali szansę. Ks. Pałyga podkreślił, że rozwiązanie kryzysu małżeńskiego musi się dokonywać z uwzględnieniem trzech zainteresowanych osób: męża, żony i Boga. Przykładami ze swojej praktyki duszpasterskiej zilustrował powyższy paradygmat przepracowywania kryzysu relacji małżeńskich.

Ostatnie słowo w tym bloku tematycznym zabrał o. Mirosław Pilśniak OP. Podkreślił on, że celem zabiegów pastoralnych wobec małżeństwa jest paradoksalnie wprowadzanie go w kryzys – przełom, po to tylko, aby uchronić je przed rozpadem. Ojciec dzielił się konkretnymi doświadczeniami towarzyszenia osobom w czasie tej wędrówki, ale przede wszystkim w momencie ich przygotowania do małżeństwa. Zaznaczył, że najtrudniej z młodymi rozmawia się na temat relacji: oni – rodzice i teściowie, zagadnienia seksualności i płodności oraz kwestii dotyczących wiary. Te zagadnienia, według niego, wzbudzają największe opory wśród młodych ludzi przygotowujących się do małżeństwa.

Po wprowadzeniu dokonanym przez moderatorów tego bloku tematycznego, odbyła się animowana przez nich praca w czterech grupach problemowych, gdzie wypowiadali się uczestnicy zjazdu, dzieląc się swoimi opiniami i doświadczeniami.

Drugi blok tematyczny, jaki został poruszony na konferencji dotyczył odpowiedzi na pytanie, co jest celem pracy ze związkami niesakramentalnymi? Podobnie jak poprzedni, także i ten blok tematyczny składał się z czterech zagadnień szczegółowych. Moderatorami tych zagadnień byli: ks. Wojciech Nowak SJ – warszawski duszpasterz osób pozostających w związkach niesakaramentalnych i organizator różnego typu szkoleń i warsztatów dla tych osób, ks. Jan Pałyga SAC, Irmina i Krzysztof Antoszkiewiczowie, którzy w stowarzyszeniu Spotkań małżeńskich zajmują się działem rekolekcji dla osób ze związków niesakaramentalnych oraz Irena i Jerzy Grzybowscy.

Wszyscy prelegenci tego bloku tematycznego zgodzili się, że należy podjąć na większą skalę duszpasterstwo osób żyjących w związkach niesakaramentalnych. To, że polski Kościół zajmuje się tym zagadnieniem marginalnie, uznano za wielkie zaniedbanie. Podkreślano wielokrotnie, że należy przypominać, że pomimo iż osoby te nie mogą uczestniczyć w życiu sakramentalnym Kościoła, to jednak zgodnie z nauczeniem kościelnym, nie są wyłączone z Kościoła, a tym bardziej nie powinny spotykać się z potępieniem czy osądem ze strony wierzących. Uczestnicy zjazdu szczególnie skarżyli się na postawę duszpasterzy i spowiedników nacechowaną niezrozumieniem i brakiem konkretnej pomocy tym osobom. Zauważono, że problemy w związkach niesakaramentalnych do pewnego stopnia są tożsame do problemów jakich doświadczają małżeństwa, a w pewnych obszarach się różnią. Te problemy szczególne to: ostracyzm społeczny, zaburzenie życia sakramentalnego, negatywny stosunek do Kościoła i duchownych oraz duchownych do tych osób, wciąganie dzieci w rozgrywki pomiędzy rodzicami, dylematy religijno – duchowe, etc.

Prelegenci zauważyli, że osoby ze związków niesakaramentalnych bardzo często przeżywają żal, wątpliwości i rozterki religijne oraz poczucie winy. To skłania ich do ogromnego nieraz pragnienia powrotu do życia sakramentalnego. Nie zawsze jednak to jest możliwe. Podkreślano, że tak trzeba prowadzić tych ludzi, aby zapewnić im minimum bezpieczeństwa – także religijnego. Chodzi o to, żeby mieli oni przekonanie, że Bóg nigdy nie cofa swojej miłości. Należy te osoby możliwie jak najmocniej związać z Kościołem przy zapewnieniu braku zgorszenia wiernych. Niewłaściwe towarzyszenie tym osobom albo zaniedbania na tym obszarze mogą prowadzić do zupełnego porzucenia Boga i życia sakramentalnego przez tych ludzi.

Konkretną propozycją rekolekcyjną dla tych osób jest cykl rekolekcji w ramach stowarzyszenia Spotkań małżeńskich osadzony na tzw. dziesięciu drogowskazach. Podejmowanie pracy rekolekcyjnej dla tych osób jest uzasadnione i konieczne z wielu względów. Celem jej jest: dać nadzieję i poczucie, że te osoby nie są odłączone od Kościoła, dać nadzieję, że istnieje możliwość jakiegoś naprawienia relacji z Bogiem w przyszłości, dać dokładne wyjaśnienie prawdy o sytuacji, w której żyją, pokazać tym osobom, że Bóg jest zawsze z nimi i można na Niego liczyć oraz uczyć ich umiejętności rozmawiania bez ranienia siebie (warsztat komunikacji). Paradygmat tzw. dziesięciu drogowskazów jest obszernie prezentowany w publikacjach stowarzyszenia Spotkań małżeńskich i tam można się z nim szczegółowo zapoznać.

Następnie miała miejsce praca grupowa w zaprezentowanych powyżej czterech szczegółowych problemach. Na zakończenie konferencji publicznie podsumowano wyniki pracy i dyskusji prowadzonych w poszczególnych grupach tematycznych.

Wydaje się, że konferencja spełniła pokładane w niej oczekiwania i nadzieje. Dobrze, że istnieje przestrzeń do wymiany opinii i myśli przez ludzi reprezentujących różne środowiska, których jednak łączy poczucie odpowiedzialności za rodziny przeżywające trudności i kryzysy. Oby owocem tych obrad było większe zainteresowanie duchownych i świeckich niesieniem konkretnej pomocy i wsparcia na rzecz wszystkich małżeństw i rodzin w Polsce.

Ks. Henryk Góral


STRONA GŁÓWNA | AKTUALNOŚCI | WYDZIAŁ DUSZPASTERSTWA RODZIN | DUSZPASTERSTWO NARZECZONYCH | DUSZPASTERSTWO MAŁŻEŃSTW I RODZIN | DEKANALNE PORADNIE ŻYCIA RODZINNEGO | WARTO SPOJRZEĆ | PRZYDATNE ADRESY I LINKI | DANE KONTAKTOWE | Mapa witryny

Liczniki na bloga

Powrót do treści | Wróć do menu głównego