DUSZPASTERSTWO RODZIN DIECEZJI SIEDLECKIEJ


Idź do treści

Menu główne:


Spotkanie z o. Rębaczem w Parczewie

DEKANALNE PORADNIE ŻYCIA RODZINNEGO > Z życia poradni

Spotkanie formacyjno – szkoleniowe z o. Andrzejem Rębaczem w Parczewie


28 listopada 2009 roku w Sanktuarium Królowej Rodzin w Parczewie odbyło się drugie spotkanie formacyjne w bieżącym roku duszpasterskim dla wszystkich posługujących w dekanalnych i parafialnych poradniach życia rodzinnego z terenu naszej diecezji oraz innych osób pracujących w poradnictwie na rzecz rodzin.

Spotkanie rozpoczęło się wspólną modlitwą – Liturgią Godzin. Po krótkiej modlitwie głos zabrał ks. Jacek Sereda – kierownik DR, który przywitał wszystkich uczestników i przedstawił gościa spotkania – o. Andrzeja Rębacza CSSR – dyrektor Krajowego Ośrodka Duszpasterstwa Rodzin przy KEP w Warszawie. Ojciec Andrzej koordynuje działania duszpasterskie w Polsce wobec rodzin, współpracując z ramienia Rady ds. Rodziny KEP z Diecezjalnymi Wydziałami Duszpasterstwa Rodzin i wszystkimi środowiskami, które stawiają sobie za cel ewangeliczną służbę małżeństwom i rodzinom. O. Andrzej Rębacz wygłosił wykład na temat:
Sakramentalne małżeństwo i rodzina – zagrożenia i nadzieje. Prelegent zaproponował do refleksji zagadnienia według trzech bloków tematycznych.

W pierwszym bloku problemowym wyszedł od tekstów Biblii nt. małżeństwa i rodziny stwierdzając, że to podstawowe powołanie człowieka. To powołanie człowiek nie przeżywa jako człowiek w ogólności, ale jako mężczyzna i kobieta. Także w świetle powołania małżeńskiego – podkreślił o. Rębacz – należy widzieć przeżywanie powołania do celibatu osób wyświęconych lub konsekrowanych – jako „zapładnianie” ludzi dobrem. A zatem skoro pierwszym powołaniem człowieka jest małżeństwo – bo taki jest Boży zamysł, toteż rezygnacja z małżeństwa, a tym samym z fizycznej realizacji własnej płodności w małżeństwie, może się dokonać tylko dla racji wyższej niż wola Boża, a tą racją jest tylko sam Bóg (rezygnacja dla Niego samego). Ojciec Rębacz zaznaczył, że ta rezygnacja z płodzenia fizycznego odbywa się na rzecz płodzenia duchowego.

Tam, gdzie nie można czegoś wyrazić słowami posługujemy się symbolami, znakami. Takich symboli znajduje się wiele w Biblii. Symbolem szczególnej miłości Boga do człowieka jest małżeństwo. Ono staje się podstawą rodziny, ale nie ginie w strukturze rodziny. Nowożeńcy przychodzą do ołtarza we dwójkę, a odchodzą od niego w trójkę. Dlatego – sądzi o. Rębacz, trzeba mówić nie tyle o kryzysie rodziny, co o kryzysie małżeństwa. Ojciec przytoczył w tym kontekście badania przeprowadzone przez amerykańską socjolog M. A. Wilson nt. korelacji pomiędzy trwałością związków małżeńskich a praktykami religijnymi i wiarą. Wynikało z nich, że związki oparte tylko na ślubie cywilnym lub jakiejś umowie rozpadały się po pewnym czasie w ponad połowie przypadków. Jeśli małżeństwa zapoczątkował ślub kościelny – rozumiany raczej jako uroczystość weselna, ale potem małżonkowie nie praktykowali i nie żyli wiarą, to rozwody dotykały ok. 33 % takich związków; jeśli natomiast chodzili na Mszę Św., to rozwodów było ok. 2%. Jeśli do tego jeszcze praktykowali wspólną modlitwę, to odsetek par, które się rozwiodły kształtował się poniżej jednego promila. Podsumowując to badanie, o. Rębacz zauważył, że podstawą związku małżeńskiego i jego trwałości jest żywa relacja z Bogiem, a wszystko inne, jak np. NPR, „wychodzi” niejako po drodze – jest wtórne. Prelegent zachęcał dlatego do pracy duchowej i rekolekcyjnej z małżonkami. Zauważył, że kiedyś nie było przygotowania do małżeństwa bo wszystkiego młody człowiek uczył się w domu obserwując przykład swoich rodziców. Dziś musimy się wszystkiego uczyć od nowa, bo wielu z nas po prostu ze swojego domu nie wynosi nauki, jak żyć. Dlatego potrzeba gruntownego przygotowania do małżeństwa, które obejmowałoby przynajmniej roczny okres katechumenatu małżeńskiego.

O. Andrzej podał przykład Diec. katolickiej w Denver w USA, gdzie istnieje praktyka pastoralna, wedle której to duszpasterz po rozmowie z narzeczonymi, podejmuje decyzję czy dopuścić ich do ślubu kościelnego, czy go odmówić. Ta diecezja może się nie tylko poszczycić jakością małżeństw ale także tym, że ma największą liczbę powołań kapłańskich. Jest to bezpośredni owoc tego, że bardzo mocno stawia się tam na formację duchową wiernych, a szczególnie kandydatów do małżeństwa.

Mówiąc o zagrożeniach małżeństwa i rodziny O. Rębacz przypomniał, że po II wojnie światowej Polska, która doświadczyła ogromnego załamania demograficzne, zdołała odrobić straty biologiczne po 10 latach od jej zakończenia. Nie jest przypadkiem, że w 11 lat po wojnie, w 1956 roku, zostaje w Polsce wprowadzona przez komunistów ustawa liberalizująca prawo do aborcji. Związek Radziecki doskonale wyczuł zmiany demograficzne w podległej mu Polsce i nie chcąc, aby było za dużo Polaków, podejmowano w Ojczyźnie odgórne i zaplanowane akcje zmierzające do ograniczenia płodności obywateli, np. taki cel miała wspomniana ustawa aborcyjna, promowanie antykoncepcji czy ośmieszanie metod NPR. Do dziś, jako pozostałość indoktrynacyjna, panuje w niektórych kręgach przekonanie, że metody NPR są z pogranicza pobożności i zabobonu, a nie – jak jest w istocie – znakiem postępu wiedzy medycznej. Prelegent zauważył, że mimo upływu wielu lat od tamtych wydarzeń, nadal w Polsce brakuje polityki rodzinnej z prawdziwego zdarzenia obejmującej zagadnienie kompleksowo. To, co się dziś dzieje w walce przeciwko życiu, małżeństwom i rodzinie, trzeba określić mianem rewolucji nowej generacji a to z kolei wymaga podjęcia zdecydowanych działań profilaktycznych i naprawczych.

O. Rębacz nie poprzestał tylko na opisie sytuacji obecnej rodzin, ale zasugerował kierunki oddziaływań duszpasterskich wobec małżeństw i rodzin widząc w nich wielkie nadzieje na przyszłość. Można tę część wystąpienia o. Andrzeja wyrazić w następujących sugestiach dla duszpasterstwa ogólnego, w tym dla duszpasterstwa rodzin w szczególności:

1. Trzeba nacisk położyć na wychowanie i formację. Patrząc historycznie widać, że Polacy zadali egzamin w czasie I wojny światowej, w okresie międzywojennym i w czasie II wojny światowej. Przyczyniły się to tego m.in. liczne instytucje formacyjne i wychowawcze np. zgromadzenia zakonne o takim charyzmacie. Stąd tak doniosła kwestia wychowania i formacji, które są bardzo potrzebne także i dziś.

2. Trzeba formować kleryków w seminariach duchownych do posługi małżeństwom i rodzinom zgodnie z wytycznymi dokumentu kościelnego wydanego przez Kongregację ds. Wychowania Katolickiego pt.
Wskazania na temat formacji seminarzystów odnośnie problemów związanych z małżeństwem i rodziną z 19 marca 1995 roku.

3. Prowadzić pracę w grupach formacyjnych, np. Kościół Domowy, Neokatechumenat, rekolekcje małżeńskie etc.

4. Odnowić przepowiadanie kaznodziejskie, które uwzględniałoby tematykę małżeństwa i rodziny („przeorać Polskę rekolekcjami małżeńskimi”).

5. Odnowić poradnictwo parafialne, pracę z młodzieżą, rodzinami, etc. uwzględniając problematykę małżeńsko – rodzinną.

6. Wreszcie potrzeba wypracowania kompleksowej polityki prorodzinnej państwa, aby Polska uniknęła demograficznego samobójstwa.

Spotkanie zakończyło się dyskusją na temat poruszanych zagadnień, a także nad terminem następnego spotkania. Miłym akcentem kończącym to, jak i poprzednie spotkanie, był pyszny bigos i pączki.

mgr Anna Petkowicz
ks. Henryk Góral


STRONA GŁÓWNA | AKTUALNOŚCI | WYDZIAŁ DUSZPASTERSTWA RODZIN | DUSZPASTERSTWO NARZECZONYCH | DUSZPASTERSTWO MAŁŻEŃSTW I RODZIN | DEKANALNE PORADNIE ŻYCIA RODZINNEGO | WARTO SPOJRZEĆ | PRZYDATNE ADRESY I LINKI | DANE KONTAKTOWE | Mapa witryny

Liczniki na bloga

Powrót do treści | Wróć do menu głównego